Siostry – Karin Slaughter „Moje śliczne”*

„Moje śliczne” to kolejny dowód na to, że gatunek kryminału rozszerza się.  Fabuła staje się pretekstem, zagadka – tłem, śledztwo – dekoracją. Ale po kolei. W „Moich ślicznych” intryga kryminalna oczywiście jest. I to całkiem sprawnie napisana. Zagadki są dwie. Pierwsza to niewyjaśnione zaginięcie nastolatki dwadzieścia lat przed czasami, w których toczy się zasadnicza akcja powieści. […]

Sztuczki sztukmistrza – Isaac Bashevis Singer „Sztukmistrz z Lublina”

Lubię wracać do klasyków. To zawsze okazja do przekonania się, czy tekst się nie zestarzał. Czasami znajduję w nim coś nowego. Coś, czego podczas wcześniejszych lektur nie dostrzegałem. Czasem pojawia się jakiś nowy kontekst (tak było na przykład z „Lordem Jimem”, o czym pisałem TUTAJ). Tym razem sięgnąłem po „Sztukmistrza z Lublina”. Świata tam opisanego […]

Martin Servaz na tropie – Bernard Minier „Krąg”

Druga książka to zawsze sprawdzian. Debiut miał sukces? Przypadek, szczęście, fuks – ktoś może powiedzieć. Napisz drugą, lepszą. Pokaż, że faktycznie  jesteś dobry. To trochę taka mowa zawistników, bo niektórzy nawet dobrego debiutu nie są w stanie wydać, ale coś w tym jednak jest. Dlatego bardzo się ucieszyłem, że “Krąg” Bernarda Miniera powtórzył w Polsce […]

Siglańskie uniwersum – Jerzy Pilch „Wiele demonów”

  Nie wiem, co napisać o tej książce. Boję się, że może zrobić się za słodko. Prawda jest jednak taka, że “Wiele demonów” to moim zdaniem powieść kompletna. W sensie ścisłym. Pilch w swej najnowszej prozie stworzył skończony, pełny świat. Jego odpryski czytelnicy mogli oglądać we wcześniejszych powieściach felietonisty “Tygodnika Powszechnego”. Tym razem autor pokazuje […]

Zatrzeć ślady po miłości – Peter Carey „Chemia łez”

I O Peterze Carey’u już tutaj pisałem. W tamtej notce zapowiadałem, że na pewno napiszę o  najnowszej powieści Australijczyka. Dziś spełniam tę zapowiedź. Na pierwszy rzut oka obie książki: “Parrot i Olivier w Ameryce” (o niej pisałem w listopadzie)  i “Chemia łez” są do siebie dość podobne, przynajmniej formalnie. W obu narracja to dwugłos bohaterów. […]

Mecz – Jo Nesbo „Karaluchy” [audiobook]

I O początku swojej przygody z audiobookami już tu pisałem. Otóż śpieszę poinformować, że rzeczona przygoda trwa w najlepsze. Długo zastanawiałem się, co wybrać. Niestety, w polskich księgarniach oferta audiobooków jest wciąż dość skromna. Zdecydowałem się na “Karaluchy” Jo Nesbo. Powody były dwa: po pierwsze nigdy nic tego autora nie czytałem, po drugie – ciekawy […]