Klasyczny kryminał, czyli czy w ogóle da się to dziś czytać- Agatha Christie „Morderstwo w Orient Expressie”

orientekspress

Od czasu do czasu lubię sięgać po klasyków. Powody są dwa. Pierwszy – dość wstydliwy. Nadrabiam zaległości. Niestety sporo jest książek, które jako absolwent polonistyki powinienem znać. A nie znam, bo na studiach zamiast w czytelni to przesiadywałem w… Zresztą nieważne. Drugi z powodów jest istotniejszy: często wraca do mnie pytanie, na ile dana książka przeszła tzw. próbę czasu.

Po „Morderstwo w Orient Ekspresie” sięgnąłem z obu powodów. Choć muszę przyznać, że nie przypominam sobie, żeby klasyczna dla gatunku powieść znajdowała się w kanonie lektur na polonistyce. Niemniej uważam, że każdy człowiek, który chce uchodzić za względnie oczytanego, choć jedną książkę Mrs. Christie powinien przeczytać.  A „próba czasu”? Cóż, ciekaw byłem, jak „Morderstwo…” wypada na tle tej fali kryminałów, która nas ostatnio zalała. Czyli mówiąc wprost – czy da się to w ogóle dzisiaj czytać (właściwie „słuchać”, ale o tym później).

To jednak źle postawiony problem. To tak jak zadać pytanie, czy da się dziś słuchać Elvisa. Oczywiście, że się da. Więcej – on nadal zachwyca. Choć oczywiście nikt tak już dziś nie gra i nie śpiewa. Zmieniła się technika rejestracji dźwięku i zasady kompozycji utworów. Przyzwyczailiśmy się do innych brzmień. Ale klasyk pozostaje klasykiem.

Podobnie jest z „Morderstwem…”. Nikt tak już nie pisze. A gdyby nawet spróbował – nie znalazłby wydawcy i co gorsze: czytelników. Jesteśmy przyzwyczajeni do innego sposobu opisywania świata. Innego budowania zdań. Ale istota rzeczy – to, co przesądza o klasie powieści Agathy Christie, ta tak zwana tajemnica dzieła, pozostaje nienaruszona. Jest nią Historia. Dobrze opowiedziana Historia. Z tajemnicą, zwrotami akcji. I zaskakującym zakończeniem. Tylko tyle i aż tyle.

Gorąco zachęcam, jeśli tylko ktoś będzie miał okazję, do wysłuchania „Morderstwa…” w interpretacji Danuty Stenki. Znakomita aktorka czytająca klasyczną powieść. W trakcie słuchania przekonacie się, że można przeczytać książkę albo Przeczytać Książkę. Pani Danuta zrobiła to drugie.

 

 

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *