Przepisz sobie książkę – Andrzej Głowacki „Archetyptura czasu”

archetyptura

W wiadomości na FB Zaczarowane pudełko zachęca Bolka do “podzielenia się z fanami” informacjami na temat “Archetyptury czasu”. Dodaje też, że jeśli to uczynię, będzie zaszczycone. No skoro tak – to dzielę się.

Zrobię nawet więcej – napiszę, co o “Archetypturze…” myślę.

Czym jest “Archetyptura czasu”? To publikacja, w której zamiast słów znajdziecie kody QR. Żeby coś przeczytać, trzeba sobie to najpierw zeskanować. Ale – o ile dobrze zrozumiałem – pełnię obcowania z “Archetypturą…” osiąga się, gdy to, co się zeskanowało i przeczytało, potem się jeszcze przepisze i wyśle na stosowny fanpage.

Więcej informacji znajdziecie tu i tu.

Uczucia mam ambiwalentne. Z jednej strony lubię takie internetowe, trochę pokręcone pomysły. Wciągnąć odbiorcę w obcowanie z kreacją, tak żeby po części stał się też jej twórcą to idea nienowa, a “Archtyptura…” to jej kolejne wcielenie. Czy udane? To się okaże. Zresztą nie wiem, jak można byłoby zmierzyć sukces tej akcji.

No właśnie. Piszę “akcji”, bo jednak nie myślę o “Archetypturze…” jak o książce tylko jak o elemencie całości. Dla mnie ta pięknie skądinąd wydana pozycja, nie jest książką w sensie ścisłym.

Tak myślę. Nic na to nie poradzę.

No ale w końcu jestem człowiekiem ery analogowej.

 

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *