Pulitzer a sprawa polska

pulitzer

Po zapoznaniu się z listą laureatów tegorocznych Nagród Pulitzera w dziedzinie literatury refleksje mam raczej minorowe. Niestety.

Zwyciężyła książka „The Orphan Master’s Son” Adama Johnsona. Mówi Wam coś ten tytuł? Nic? A może więcej powie: “Syn zarządcy sierocińca”? Tak, tak, książkę Johnsona można kupić w Polsce, bodaj od stycznia. Ale powieść, której akcja rozgrywa się w Korei Północnej (gorący temat) nie odniosła w naszym kraju spektakularnego sukcesu sprzedażowego. Szczerze mówiąc, nie odniosła sukcesu jakiegokolwiek. Nie znalazła też tzw. uznania krytyki.

Podobnie stało się z wydaną w Polsce książką Ayada Akhtara, laureata tegorocznego Pulitzera w kategorii „dramat”. Wprawdzie – o ile mi wiadomo – nagrodzona sztuka “Disgraced” nie została przetłumaczona na język polski (co też jest znaczące), ale w tamtym roku rodacy mogli poznać “Amerykańskiego derwisza – powieść Akhtara. Mogli, ale nie poznali. Bo ta świetna książka przeszła przez półki polskich księgarni praktycznie bez echa. Szkoda, bo “Amerykański derwisz” bardzo dobrą historią jest, o czym tu już kiedyś wspominałem. Niestety jako jeden z nielicznych.

 

O co chodzi?

Dlaczego bardzo dobre literacko utwory pozostają niezauważone w Polsce!?

Nie lubimy wartościowej literatury?

Były lepsze książki?

Ale pal licho sprzedaż i masowego czytelnika. Ani Akhtarem, ani Johnsonem nie zachwyciła się też krytyka. Wielcy redahtorzy przeoczyli takie perły. Jak to możliwe?

 

Jakieś wnioski? Mam jeden – zapamiętać nazwiska Johnson i Akhtar. Panowie są ledwie po czterdziestce. Czyli jak na pisarzy to młodzieniaszki. A już nieźle mieszają. Niejedno jeszcze na pewno napiszą. A jak napiszą – koniecznie trzeba przeczytać.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *