Spryciarz – Mons Kallentoft „Piąta pora roku”

MHM_1130315154922 (1)Był czas, że zastanawiałem się, czy wraz z ukazaniem się czwartej powieści o śledztwach Malin Fors, Mons Kallnetoft zamknie swój powieściowy cykl. A jeśli nie, to jak wybrnie z tego, że akcja każdego z jego kryminałów dzieje (i ma w tytule) podczas jednej z pór roku. A tych jak wiadomo jest skończona liczba. Odpowiedź przynosi tytuł piątej powieści: “Piąta pora roku”. Spryciarz z tego Monsa.

Fabuła nawiązuje do poprzednich części, w których przewija się wątek znalezionej w lesie, zgwałconej i okrutnie okaleczonej dziewczyny. Ofiara ląduje na oddziale zamkniętym i z nikim nie rozmawia. Znalezienie zwyrodnialca (albo zwyrodnialców) , którzy doprowadzili ją do tego stanu, staje się obsesją komisarz Malin Fors. W “Piątej porze roku” zagadka się wyjaśnia…

Mnie jednak w książce Kallentofta bardziej niż kryminalne śledztwo (które zresztą autor świetnie opisuje myląc tropy i stopniując napięcie) kręci druga, głębsza  warstwa. Autor nie poprzestaje bowiem tylko na sprawnym poprowadzeniu akcji. Szwed “wchodzi” w głowy swoich bohaterów. Przez kilkaset stron poznajemy sekrety policjantów prowadzących dochodzenie, rodzinne dramaty, zdrady, nałogi, uzależnienie od przemocy, nieustanne dylematy w czasie balansowania na granicy dobra i zła. To znacznie ciekawsze niż kryminalna łamigłówka.

Przeszkadza mi trochę, mało oryginalne – nazwijmy to tak – wykorzystanie wątku, który nazwałem “zbrodnią pod politurką”.

[UWAGA TU BĘDĄ SPOJLERY]
Otóż mordercą, gwałcicielem i zwyrodnialcem okrutnie kaleczącym kobiety okazuje się przedstawiciel tzw. elit. Skąd my to znamy? Czy nie podobnie było w pierwszej części “Millenium”? Ale może Szwedzi mają z tym jakiś problem? Dlatego tak często o tym piszą.

[KONIEC SPOJLERÓW]

“Piąta pora roku” zaostrzyła jeszcze mój apetyt na kolejne części serii o komisarz z Linköping. Wkrótce sięgnę na pewno po tomy poprzedzające “Zło budzi się wiosną” i “Piątą porę roku”. Czekam też niecierpliwie na polskie wydanie “Water Angels”, o której czytamy, że jest “the first part in a new series about Malin Fors, inspired by the four elements”.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *