Wydarzenie wiosny – „Książki. Magazyn do czytania”, wiosna 2013.

DSC_0422Uświadomiłem sobie, że jest tylko jedno pismo, którego każde wydanie kupuję. Pisałem tu o nim nie raz i nie dwa. To agorowe “Książki”. Można już kupić najnowszy numer.

Lekturę zacząłem od fragmentów najnowszej powieści Jerzego Pilcha “Wiele demonów”, która na dniach ma się ukazać nakładem Wielkiej Litery. Nie będę ukrywał, że na prozę autora “Innych rozkoszy” rzucam się zawsze jak na klinujące piwo. I zawsze przynosi ona (proza) podobny do niego (piwa) błogostan i poczucie pełni. Tak było i tym razem. O czym tu zresztą pisać. Jerzy Pilch jest w naszej literaturze tym, czy w światowym futbolu byłby połączone siły Barcelony, Realu i ManU. “Wiele demonów” będzie na pewno największym wydarzeniem pierwszego półrocza 2013.

Oprócz Pilcha w “Książkach” świetna rozmowa z Ryszardem Krynickim. Jeśli ktoś zadaje sobie pytanie, o znaczenie terminu “dbałość o słowo”, ten – dość krótki – wywiad powinien być inspiracją w szukaniu odpowiedzi.
Jest w „Książkach” inna rozmowa – z Hanną Krall. Ciekawa, choć gdybym miał powiedzieć, o czym, to – nie ukrywam – miałbym kłopot.

Znajdziemy też tekst, który ma być chyba próbą analizy pisarstwa Szymona Hołowni. Nie do końca jestem przekonany, czy to akurat właściwa droga. Bo popularność książek prowadzącego “Mam talent” to dla mnie raczej fenomen socjologiczny niż literacki. Ale niech tam. Z artykułu wynika, że autor “ Tabletek z krzyżykiem” to katolicki ultrakonserwatysta, bardzo podobny pod tym względem do Cejrowskiego i Terlikowskiego. Można też dowiedzieć się przy okazji, ile egzemplarzy książek Hołowni sprzedało się do tej pory. Przyznam się, że myślałem, że było tego więcej.

Jest świetny felieton Mariusza Szczygła. O tym, czym popularność pisarza różni się od popularności telewizyjnej. To chyba najdowcipniejszy tekst numeru. Problem w tym, że jak się głębiej zastanowić, o czym Szczygieł pisze, to człowieka zdejmuje raczej trwoga. I to trwoga, by tak rzec wielowymiarowa.

Rozczarowuje trochę esej Zadie Smith. Brakuje mi ciągle listy bestsellerów z końca numeru. Ale zdaje się, że muszę się pogodzić z jej definitywnym zniknięciem. Zamiast tego jest tam kolumna “Wydawcy polecają”. Coś w rodzaju słupa ogłoszeniowego. I to niestety zmiana na gorsze.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

2 myśli na temat “Wydarzenie wiosny – „Książki. Magazyn do czytania”, wiosna 2013.

  1. O, nareszcie ktoś sądzi podobnie! Tez o tym pisałam jakis czas temu, mniej szczegółowo. Ten wywiad z autorem „Intrygi małżeńskiej” podobał mi się zdecydowanie najbardziej. A Zadie jest prawie tak głęboka jak Coelho albo pisma dla kobiet.

    Pozdrawiam!
    spacje.bloog.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *