Można – Marta Owczarek, Bartek Skowroński „Byle dalej”

 

I

Marta i Bartek nie są podróżnikami-celebrytami. Nie mają tego szczęścia, że ich podróżnicza pasja stała się jednocześnie źródłem utrzymania. Nie prowadzą programów w telewizji. Nie występują w reklamach. Nie wydają płyt DVD. Mało tego, nie tylko nie spędzają życia w drodze. Na co dzień wykonują zawody, które kojarzą się z – nazwijmy to delikatnie – małą dynamiką. Marta jest adwokatem, Bartek menadżerem.

 

II

“Byle dalej” to zapis podróży dookoła świata. Autorzy najczęściej odwiedzali mało wylansowane turystycznie miejsca i starali się z uczęszczanych szlaków raczej zbaczać niż nimi podążać. Podróż mieli szczegółowo zaplanowaną, ale ten plan wziął w łeb po bodaj dwóch miesiącach. Większość ich podróży to zapis radosnej improwizacji. Nie dość, że kolejne etapy podróży planowali “na gorąco” (lub robiło to za nich życie; tak stało się np. kiedy w Indiach Marta złamała nogę) to wymyślili sobie, że będą swoją podróż urozmaicać zmieniając środki transportu. I tak Chiny przemierzyli na elektrycznych skuterach, Amerykę Południową na motocyklach, a Australię – terenówką.
Podróżując, prowadzili bloga. Potem ktoś zaproponował im napisanie na jego podstawie książki. Tak powstało “Byle dalej”

 

III

Dla mnie “Byle dalej” nie jest książką o podróżowaniu. Gdyby tak na nią spojrzeć nie różniłaby w jakiś fundamentalny sposób się od wszystkich innych. Byłaby kolejną pozycją opisującą – mniej lub bardziej zręcznie – ludzi, miejsca, przygody.
Moim zdaniem największą mocą książki Marty i Bartka jest bijąca z niej fascynacja byciem w drodze, przesuwającym się krajobrazem, spotkanymi ludźmi. Totalne otwarcie na świat.

Podróż nie jako kategoria geograficzna, ale mentalna.

 

IV

I jeszcze jedno Marta i Bartek pokazują, że “można”. Że wyprawa dookoła świata nie jest czymś niedostępnym, czy dostępnym tylko dla wybrańców. Że właściwie każdy może sobie powiedzieć “jadę”. I wyjechać.
Oczywiście większości z nas od razu włącza się w takiej chwili wewnętrzny hamulcowy: “a co z pracą”, “co z rodziną”, “a skąd na to pieniądze”. Dziesiątki, jeśli nie setki  barier. Autorzy “Byle dalej” pokazują, że można je pokonać.
Oczywiście, przed wyjazdem odłożyli trochę pieniędzy. Ich konto co miesiąc zasilała też kwota za wynajęte na czas podróży mieszkanie.
Ale jestem przekonany, że gdyby nie mieli tych oszczędności i tego mieszkania i tak by wyjechali.

Znaleźliby sposób.

 

Post Scriptum

Poniżej  fragmenty mojej rozmowy z Martą i Bartkiem, które zrobiliśmy na zlecenie wydawnictwa Weltbild Świat Książki.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *