x2 – „Książki. Magazyn do czytania”, wrzesień 2012

 

Po lekturze najnowszego numeru “Książek” do listy książek, które chcę przeczytać dopisuję dwie pozycje.

Pierwsza to “Joseph Anton” Rushdiego – książka dokumentująca lata życia w ukryciu autora “Szatańskich wersetów”. Po wyroku wydanym przez Chomeiniego rozpoczęło się polowanie na pisarza. “Opieką” otoczyły go służby specjane Jej Królewskiej Mości. Rozpoczął się okres permanentnej  ucieczki (Rushdi w ciągu kilku pierwszych miesięcy w ukryciu spał w 50 łóżkach) ale i nieustannych prób “życia normalnie”. Książka ponoć kipi optymizmem, a autor nie ukrywa, że tenże był jego metodą na przetrwanie.
W wywiadzie poznajemy też trochę inne oblicze Rushdiego – gościa z dystansem do siebie i poczuciem humoru na własny temat. Autor “Szatańskich wersetów” zadaje taką oto zagadkę: “Kto to jest? Blondynka, ma duży biust i mieszka w Nowej Zelandii? Salman Rushdi”

Druga książka to “Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać” Susan Cain. Autorka podejmuje próbę udowodnienia, że świat nie należy do tych przebojowych i wygadanych, ale raczej do tej bardziej cichej i skupionej na sobie części ludzkości. Hmmm moim zdaniem sukces odnoszą i tacy i tacy. Tego, jak go osiągnąć, nie można nauczyć się na żadnych szkoleniach. Choć trzeba przyznać, że w naszej kulturze pod pojęciem „człowiek sukcesu”, kryje się raczej ktoś „wygadany”, umiejący się prezentować publicznie, osoba przebojowa. Autorka „Ciszej proszę…”, jak rozumiem, chce w tej kwestii trochę przenieść akcenty.

Na pewno prędko nie sięgnę po nową powieść Doroty Masłowskiej. I to nie dlatego, że tekst w “Książkach” mnie do niej zniechęcił. Mnie po prostu nie przekonuje poetyka autorki “Pawia Królowej”. Nie mój świat, nie moja wrażliwość, nie mój język. Choć kunszt Pani Masłowskiej doceniam i szanuję.

Nie sięgnę też po “50 twarzy Greya”. Tekst o tym bestsellerze w “Książkach” był dość mierny i też on na ten mój czytelniczy wybór nie ma wpływu. Ja po prostu programowo nie czytam bestsellerów, a na pewno nie wtedy, kiedy trwa “ich czas”. Ot taka przekora.

W najnowszych “Książkach” zabrakło mi kwartalnej topki. Nie wiem czy to zmiana czasowa, czy trwała. Jeśli to drugie – bardzo szkoda, bo lista bestsellerów książkowego magazynu Agory moim zdaniem budowała sobie dość mocną pozycję i miała wszelkie szanse by stać się opiniotwórczym zestawieniem. Tak jak topka Empiku, czy Merlina.

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *